Na podstawie wyroku TSUE C-471/24 i dotychczasowego orzecznictwa, podstawy do roszczenia masz przede wszystkim, gdy:
Jeśli przy podpisywaniu umowy nie otrzymałeś symulacji pokazującej, jak wzrost stopy procentowej wpłynie na wysokość raty - bank naruszył obowiązki informacyjne.
Standardowe oświadczenie typu „jestem świadomy ryzyka zmiennej stopy procentowej” - bez wyjaśnienia, co to konkretnie oznacza finansowo - może być niewystarczające.
Umowy zawarte przed wejściem w życie Rozporządzenia BMR (styczeń 2018) mają dodatkowe podstawy - brak regulacji wskaźników w dacie zawarcia umowy.
Jeśli umowa przewiduje zmianę oprocentowania w „widełkach” (np. od 0,25 p.p. do trzykrotności zmiany stopy) - UOKiK uznał takie klauzule za niedozwolone (decyzja DOZIK-1/2026 ws. PKO BP, kara 79,3 mln PLN).
Sąd uznaje klauzulę WIBOR za abuzywną i eliminuje ją. Kredyt jest oprocentowany samą marżą (np. 2%). Rata spada drastycznie.
Jeśli bez WIBOR umowa nie może funkcjonować - jest nieważna. Rozliczenie jak w sprawach frankowych (zwrot wzajemnych świadczeń).
Bank naruszył obowiązki informacyjne - kredytobiorca dochodzi odszkodowania za poniesione straty.
Sprawy WIBOR są na wcześniejszym etapie niż sprawy frankowe. Większość dotychczasowych orzeczeń była korzystna dla banków. ZBP deklaruje, że „niemal 100% rozstrzygniętych powództw zostało oddalonych”. Korzystne wyroki są wyjątkiem, choć ich liczba rośnie.
Dlatego kluczowa jest indywidualna analiza umowy - nie każda umowa z WIBOR kwalifikuje się do pozwu.
Bezpłatna analiza umowy w 12–72h. Uczciwa odpowiedź.
Zadzwoń: 694 487 668